Miles Davis i ja. Nie samym jazzem człowiek żyje

Miles Davis to artysta, który cały czas inspiruje – nie tylko swoją twórczością czy sposobem grania, ale także życiorysem. Fragment jego bogatego życia postanowili pokazać twórcy filmu „Miles Davis i ja”. Ciągle przeplata się w nim miłość, muzyka, narkotyki i walka. Opowiadana w nim historia jest fikcyjna, choć biorąc pod uwagę biografię i cechy charakteru bohatera – mogła wydarzyć się naprawdę.

Czytaj dalej

Zanim się pojawiłeś – filmowe korepetycje z dorastania

zanim-sie-pojawiles

Zanim się pojawiłeś to film, na który poszliśmy z P. tylko dlatego, że właściwie nie było innego wyboru. To znaczy był, ale na tyle ograniczony, że ta akurat propozycja wydawała się tak zwanym mniejszym złem. W normalnych warunkach nie podejrzewałabym siebie o oglądanie melodramatu. Jeszcze bardziej bym siebie nie podejrzewała o to, że podczas takiego filmu nie będę spoglądała na zegarek. A jednak to możliwe. Są dwie opcje: albo się […]

Czytaj dalej

(Nie)Pokój – mikroświat w skali makro

film pokój

Do polskich kin wchodzi właśnie film Pokój – najnowszy obraz Lenny’ego Abrahamsona (tego od „Franka”). To poruszająca historia o przezwyciężaniu paraliżującego strachu i o tym, że czasem nie ma powrotu do dobrze znanej, ciepłej i bezpiecznej przeszłości. Nawet wtedy, gdy jest się zupełnie pozbawionym jakiejkolwiek teraźniejszości.

Czytaj dalej

Slow West – nie taki dziki ten Zachód

Slow West

Nie jest łatwo namówić mnie na obejrzenie czegokolwiek, co kojarzy się z westernem, a jednak wybrałam się na Slow West. Westerny to nie mój klimat, nie moja stylistyka, w ogóle nie moje to. Wczoraj wraz z P. mieliśmy okazję obejrzeć w Kinotece przedpremierowo najnowszy film Johna Macleana. Tym razem było łatwo (z tym namówieniem), bo gra tam Fassbender. I nawet kierunek mnie nie odstraszył. Film pojawi się w kinach 20 […]

Czytaj dalej

Amy – bez szans na happy end

Amy film

Amy to film, o którym mogę napisać wszystko, a i tak nikt się nie oburzy, ani nie oskarży mnie o spoilowanie. W końcu wszyscy wiemy, jakie jest zakończenie. W „Amy” trochę jest historii o Kopciuszku, trochę komedii, thrillera i sporo melodramatu. Na pewno nie jest to rozrywka z gatunku „lekka, łatwa i przyjemna” i nie wiem, czy sprawdzi się w roli kinowej rozrywki dla mas. Ciekawe, czy popkultura to kupi. […]

Czytaj dalej