(Nie)Pokój – mikroświat w skali makro

film pokój

Do polskich kin wchodzi właśnie film Pokój – najnowszy obraz Lenny’ego Abrahamsona (tego od „Franka”). To poruszająca historia o przezwyciężaniu paraliżującego strachu i o tym, że czasem nie ma powrotu do dobrze znanej, ciepłej i bezpiecznej przeszłości. Nawet wtedy, gdy jest się zupełnie pozbawionym jakiejkolwiek teraźniejszości.

Czytaj dalej

Slow West – nie taki dziki ten Zachód

Slow West

Nie jest łatwo namówić mnie na obejrzenie czegokolwiek, co kojarzy się z westernem, a jednak wybrałam się na Slow West. Westerny to nie mój klimat, nie moja stylistyka, w ogóle nie moje to. Wczoraj wraz z P. mieliśmy okazję obejrzeć w Kinotece przedpremierowo najnowszy film Johna Macleana. Tym razem było łatwo (z tym namówieniem), bo gra tam Fassbender. I nawet kierunek mnie nie odstraszył. Film pojawi się w kinach 20 […]

Czytaj dalej

Amy – bez szans na happy end

Amy film

Amy to film, o którym mogę napisać wszystko, a i tak nikt się nie oburzy, ani nie oskarży mnie o spoilowanie. W końcu wszyscy wiemy, jakie jest zakończenie. W „Amy” trochę jest historii o Kopciuszku, trochę komedii, thrillera i sporo melodramatu. Na pewno nie jest to rozrywka z gatunku „lekka, łatwa i przyjemna” i nie wiem, czy sprawdzi się w roli kinowej rozrywki dla mas. Ciekawe, czy popkultura to kupi. […]

Czytaj dalej

„Polskie gówno”, czyli shit happens po polsku

Polskie gówno

Polskie gówno to film, o którym głośno było od kilku lat. Tymon Tymański (pomysłodawca, autor scenariusza i odtwórca jednej z głównych ról) i Grzegorz Jankowski (reżyser) wystawili cierpliwość całych zastępów oczekujących na ich paramusical na ciężką próbę. Ale oto jest. „Polskie gówno” w pełnej krasie. 5 lutego odbyła się jego lubelska premiera, a od 6 lutego szaleje w całej Polsce. Jest i śmieszno, i straszno. Czyli tak, jak być powinno.

Czytaj dalej

Spojrzenie na „Carte Blanche”

Carte Blanche film

Film Carte Blanche sprawił, że Lublin w końcu wystąpił na dużym ekranie w roli siebie samego. Przestał udawać inne miasta i pojawił się w centrum wydarzeń – zasługiwał na to od dawna, bo często występuje w różnych produkcjach ukryty pod zupełnie innymi tabliczkami. W końcu się doczekał i wkroczył na wielki ekran jako on sam. Wypadł rewelacyjnie. A reszta?

Czytaj dalej