Jazz na Święta, czyli robimy klimat

Jazz na Święta

Kiedy myślę o muzyce na Święta, od razu wyświetla mi się hasło: jazz. Świąteczny jazz jest inny niż ten „standardowy”. Daleki (oj, bardzo daleki) od improwizacji,  melodyjny, nastrojowy i trochę przyciszony. Mam nadzieję, że nawet ci, którzy z tym gatunkiem muzyki nie są zaprzyjaźnieni, dadzą się przekonać do przynajmniej kilku pozycji na mojej playliście.

Czytaj dalej

Jesienny Przewodnik Kulturalny #3 – Czego słuchać?

muzyka na jesień

Jak to dobrze, że jest muzyka, która skutecznie umila jesień. Przyznaję, że kiepsko mi idzie zaprzyjaźnianie się z tą porą roku, ale zdecydowanym jej plusem jest wzmożona aktywność wytwórni muzycznych. W trzeciej części Jesiennego Przewodnika Kulturalnego postanowiłam podzielić się z Wami informacjami o nowościach płytowych, na które moim zdaniem szczególnie warto zwrócić teraz uwagę. Tak się składa, że jest ich siedem i wszystkie są po polsku. Kilka z nich jest […]

Czytaj dalej

Jesienny Przewodnik Kulturalny #2 – Gdzie iść?

Jesień wydarzenia kulturalne

Jesień to czas, kiedy coś się kończy (letnie koncerty plenerowe), a coś zaczyna (sezon na liczne wydarzenia kulturalne). Liście lecą z drzew, za to na afiszach, tablicach, słupach ogłoszeniowych i facebookowych stronach rosną plakaty mówiące o muzycznych, literackich, teatralnych oraz filmowych festiwalach, przeglądach i premierach. Dlatego już najwyższy czas na drugą część Jesiennego Przewodnika Kulturalnego. W jego pierwszej odsłonie podpowiedziałam, co warto obejrzeć w kinach i na ekranach telewizorów, a […]

Czytaj dalej

Miles Davis i ja. Nie samym jazzem człowiek żyje

Miles Davis to artysta, który cały czas inspiruje – nie tylko swoją twórczością czy sposobem grania, ale także życiorysem. Fragment jego bogatego życia postanowili pokazać twórcy filmu „Miles Davis i ja”. Ciągle przeplata się w nim miłość, muzyka, narkotyki i walka. Opowiadana w nim historia jest fikcyjna, choć biorąc pod uwagę biografię i cechy charakteru bohatera – mogła wydarzyć się naprawdę.

Czytaj dalej

Letni spacer „Ulicami” w towarzystwie Dubska

Dubska na swoją nową płytę kazali nam czekać sześć lat. Kiedy po odpaleniu krążka „Ulicami” usłyszałam rozbujane „Intro” z hipnotyzującą wokalizą Dymola, od razu wiedziałam, że to może być moja płyta wakacji. Od tamtej pory nie opuściła odtwarzacza ani na chwilę i już mogę powiedzieć, że to moja płyta nie tylko wakacji, ale co najmniej półrocza. Zresztą nie sądzę, aby mogła mi się znudzić nawet po tym czasie.

Czytaj dalej