Miles Davis i ja. Nie samym jazzem człowiek żyje

Miles Davis to artysta, który cały czas inspiruje – nie tylko swoją twórczością czy sposobem grania, ale także życiorysem. Fragment jego bogatego życia postanowili pokazać twórcy filmu „Miles Davis i ja”. Ciągle przeplata się w nim miłość, muzyka, narkotyki i walka. Opowiadana w nim historia jest fikcyjna, choć biorąc pod uwagę biografię i cechy charakteru bohatera – mogła wydarzyć się naprawdę.

Czytaj dalej

Letni spacer „Ulicami” w towarzystwie Dubska

Dubska na swoją nową płytę kazali nam czekać sześć lat. Kiedy po odpaleniu krążka „Ulicami” usłyszałam rozbujane „Intro” z hipnotyzującą wokalizą Dymola, od razu wiedziałam, że to może być moja płyta wakacji. Od tamtej pory nie opuściła odtwarzacza ani na chwilę i już mogę powiedzieć, że to moja płyta nie tylko wakacji, ale co najmniej półrocza. Zresztą nie sądzę, aby mogła mi się znudzić nawet po tym czasie.

Czytaj dalej

50 lat bez Kabaretu Starszych Panów. A tak naprawdę cały czas z nim.

Kabaret Starszych Panów to dla mnie jedno z najważniejszych zjawisk polskiej kultury. Może brzmi to trochę górnolotnie, ale jeśli byśmy przeanalizowali, jak często Kabaret inspiruje dzisiejszych twórców, teza ta z pewnością znalazłaby potwierdzenie. Dlatego wyznaję zasadę, że gdy chodzi o przypominanie twórczości Jeremiego Przybory i Jerzego Wasowskiego, każdy pretekst jest dobry. Właśnie mija dokładnie 50 lat od premiery ostatniego wieczoru Kabaretu Starszych Panów. Uznałam więc, że powinnam (a właściwie muszę) […]

Czytaj dalej

Miloopa: Verke zamiast „Sto lat” na urodziny

miloopa

„Verke” to czwarty krążek w dorobku wrocławskiej grupy Miloopa. Musieliśmy na niego czekać aż pięć lat, ale dla członków zespołu zdecydowanie nie był to czas stracony, bo wszyscy udzielali się równolegle w innych projektach. Dziś najważniejsze jest to, że z okazji swoich urodzin zafundowali fanom kolejną porcję muzyki, która sprawdzi się nie tylko w roli ścieżki dźwiękowej do świętowania.

Czytaj dalej

Jeszcze w zielone gramy, więc… róbmy swoje

Młynarski Róbmy swoje

Artyście można złożyć hołd na kilka sposobów – Wojciech Młynarski doświadczył wielu z nich. Wydaje się płyty, pisze książki i artykuły, organizuje benefisy, zaprasza do programów radiowych czy telewizyjnych. Można też przygotować spektakl „ku czci”, co dla Wojciecha Młynarskiego nie jest zresztą pierwszyzną. Właśnie w takim celu powstało widowisko „Róbmy swoje” w Teatrze Ateneum.

Czytaj dalej