Bo z wielbłądami nigdy nie wie, oj nie wie się… – Aleksandra Boćkowska i moda w PRL

Moda w PRL

Moda w PRL to temat-rzeka. Dlatego to nie przypadek, że w kontekście książki Aleksandry Boćkowskiej „To nie są moje wielbłądy” posłużyłam się parafrazą słynnego przeboju Jerzego Połomskiego. W tekście piosenki niegdysiejszego bożyszcza całych zastępów Polek padają hasła, że w sumie to nie wiadomo czy dobrze, czy źle. I tak właśnie wyglądała moda w tych nie tak kolorowych czasach, kiedy baleriny montowało się z trampek, sukienki z pieluch tetrowych, a o […]

Czytaj dalej

Przychodzi Mordor do teatru

Przyjdzie Mordor i nas zje - Teatr Osterwy

Kiedy jakiś czas temu pisałam o książce „Przyjdzie Mordor i nas zje” Ziemowita Szczerka, nie sądziłam, że tak szybko przyjdzie mi zobaczyć jej adaptację na deskach teatru. Chyba w ogóle nie byłam w stanie wyobrazić sobie jakąkolwiek sceniczną wersję tej książki. Dlatego z tym większą ciekawością wybrałam się na spektakl „Przyjdzie Mordor i nas zje” w lubelskim teatrze im. Juliusza Osterwy.

Czytaj dalej

Radzka jak to Radzka: radzi. Z vloga do księgarni

Radzka Radzi książka

Radzka Radzi – to najbardziej znane hasło związane z vlogerką modową Magdaleną Kanoniak. Ta popularna stylistka i autorka filmów na YouTube kilka miesięcy temu wydała swoją pierwszą (i podejrzewam że nie ostatnią) książkę. Uznałam, że to dobry moment na zapoznanie się z jej debiutanckim dziełem, które zupełnie mi umknęło w przedświątecznej gorączce tysiąca i jednej książek.

Czytaj dalej

Walentynki w Burdelu, czyli Don Juan w Warszawie

Pożar w Burdelu

Gdy na pytanie moich znajomych o plany na walentynkowy wieczór odpowiadałam, że idziemy z P. na Pożar w Burdelu, spotykałam się często ze zdziwionymi minami i pytaniami „a co to takiego?”. Proporcje min i pytań wychodziły mniej więcej pół na pół (chociaż grupa respondentów nie była przesadnie liczna). Zazwyczaj próbowałam tłumaczyć, że to trochę teatr, trochę kabaret, trochę musical, trochę rewia… a i tak na jedno wychodziło. Ekipa Pożaru w […]

Czytaj dalej

„Polskie gówno”, czyli shit happens po polsku

Polskie gówno

Polskie gówno to film, o którym głośno było od kilku lat. Tymon Tymański (pomysłodawca, autor scenariusza i odtwórca jednej z głównych ról) i Grzegorz Jankowski (reżyser) wystawili cierpliwość całych zastępów oczekujących na ich paramusical na ciężką próbę. Ale oto jest. „Polskie gówno” w pełnej krasie. 5 lutego odbyła się jego lubelska premiera, a od 6 lutego szaleje w całej Polsce. Jest i śmieszno, i straszno. Czyli tak, jak być powinno.

Czytaj dalej