Ferajna tańczy, ja nie tańczę. Ale warszawskie piosenki lubię bardzo

Piosenki o Warszawie

Kilka dni temu moja koleżanka Agata powiedziała, że bardzo podobał jej się mój wpis, w którym pojawiły się piosenki o Warszawie. Skoro tak, wypada pociągnąć ten temat i zaprezentować kolejną część moich muzycznych odkryć poświęconych stolicy. Lada dzień Agata wyjeżdża na dłużej do kraju, w którym pewnie nawet internet nosi burkę ,więc spieszę z warszawskimi hitami już teraz.

Czytaj dalej

Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli leczenie kompleksów na zielonej Ukrainie

Przyjdzie Mordor Ziemowit Szczerek

Kilka miesięcy temu dostałam od kolegi książkę „Przyjdzie Mordor i nas zje”, w której Ziemowit Szczerek odtajnia nieznaną historię Słowian. Przeczytałam ją szybko, ale ilekroć zamierzałam tutaj o niej napisać, działo się na Ukrainie coś, co udaremniało moje blogowe plany. No bo jak pisać o wycieczce na Ukrainę w poszukiwaniu „hardkoru”, kiedy prawdziwy hardkor rozgrywa się na naszych oczach? Doszłam do wniosku, że idealny moment chyba prędko nie nadejdzie.

Czytaj dalej

Co we Wro? Miejsca, które warto odwiedzić we Wrocławiu

Kilka dni temu wybraliśmy się z P. na krótką wycieczkę na Dolny Śląsk – postanowiliśmy zwiedzić Wrocław.  Żyłkę podróżnika mam nie za bardzo wykształconą (albo po prostu już zanika), więc na wyjazdy nie jest łatwo mnie namówić. Tym razem bardzo mi się spodobało, więc chętnie podzielę się kilkoma podpowiedziami dotyczącymi miejsc, które warto tam odwiedzić.

Czytaj dalej

Frank – wielka głowa pełna inspiracji

Frank film

Gdy tylko zobaczyłam w kinie zwiastun tego filmu Frank, od razu wiedziałam, że chcę go zobaczyć. Dobra muzyka, ciekawa historia, niebanalny główny bohater… czego chcieć więcej? Okazało się jednak, że film Lenny’ego Abrahamsona jest o wiele bardziej zaskakujący, niż się spodziewałam. Tak to z zaskoczeniami bywa.

Czytaj dalej

Turysto, dupa z wozu, bo koniom coś nie bardzo lżej!

Konie w drodze nad Morskie Oko

Konie w drodze nad Morskie Oko nie mają łatwo. Mają ciągnąć wozy z opasłymi turystami, ich żonami (często również z nadprogramowymi kilogramami), bagaże, dzieci razem z wózkami i szkoda tylko, że nie dorzucą jeszcze psa razem z budą. Cóż, taka koni karma. Tak ma być, bo tak nakazuje Tradycja. A Tradycja to rzecz święta (szczególnie w naszym kraju).

Czytaj dalej