Radio w Polsce. Ciekawostki (z) nadawania

Radio w Polsce - historia i ciekawostki

„Na ludzi wrażliwych muzycznie radio ma nieraz niesłychany wpływ. Ja sam miałem nie tak dawno przygodę w wędlinach na tym tle. Ściśle na tle utworu ‘Marzenie miłosne’, które płynęło z tranzystora w ogonku. Pod wpływem tej upojnej melodii o mało nie zakochałem się w ekspedientce z wszystkimi tego następstwami…”.* Ta historia miała miejsce (i czas) w latach siedemdziesiątych. Co jednak wydarzyło się, zanim radio posiadło umiejętność prawie rozkochiwania ludzi? Spróbujmy odpowiedzieć na to pytanie.

Jestem wielbicielką pretekstów. Preteksty są mi potrzebne do wielu rzeczy. Najczęściej występują w roli mobilizatora, który każe usiąść i napisać tekst, o którym myślę już od kilku lat, a jakoś nigdy się nie składa żeby tak po prostu to zrobić. Tym razem pretekstem do tekstu okazała się książka poświęcona polskiej radiofonii, która wpadła mi niedawno w ręce. Zainspirowała mnie do tego, aby w końcu zebrać tu kilka ciekawostek. Szczególnie, że jest to jedna z dziedzin, w których Polska przez pewien czas przodowała – nie tylko w skali Europy, ale i całego świata.

Tematem tym zainteresowałam się na studiach za sprawą profesora Stanisława Jędrzejewskiego, który rozkochał w eterze i wszystkich jego odsłonach całkiem spore grono przyszłych socjologów mediów. Zmobilizowana pretekstem książkowym sięgnęłam więc na swoją półkę z książkami poświęconymi tej tematyce, wyjęłam z niej stosik książek i spisałam fakty,  które moim zdaniem zdecydowanie warte są odnotowania. Bo z radiem drodzy Państwo wiążą się wspaniałe historie – nie tylko takie jak ta autorstwa Jeremiego Przybory przywołana na początku tego tekstu. Zapraszam na wycieczkę w czasie i po częstotliwościach.

Ciekawostki o radiu

***

Początki

„Tu próbna stacja radionadawcza Polskiego Towarzystwa Radiotechnicznego w Warszawie, fala 385 metrów – tymi słowami wypowiedzianymi 1 lutego 1925 roku przez inżyniera Romana Rudniewskiego rozpoczęła się historia polskiej radiofonii. Od tego dnia codziennie między godziną 18.00 a 19.00 mieszcząca się przy ul. Narbutta 29 stacja radiowa nadawała program. Najpierw było to tylko godzinne nadawanie. Potem wszystko nabrało tempa.

 

Oczy i uszy Europy na… polski maszt

Prawdziwą sensacją w skali całej Europy było wybudowanie w 1930 roku w Raszynie pod Warszawą ogromnej anteny nadawczej, która powodowała, że sygnał radiowy z Polski dostępny był nie tylko na terenie całego kraju, ale docierał w znakomitej jakości także do Anglii i krajów skandynawskich. Był to taki ewenement, że w sierpniu 1931 roku przyjechał do Polski z wizytą dyrektor BBC sir John Charles Reith. Taki gość zdecydowanie nie jest codziennością.

 

Pierwsze wielkie gwiazdy: Szepcio i Tońcio

Jednym z najpopularniejszych programów radiowych w całej historii polskiej radiofonii była „Wesoła lwowska fala” nadawana od 16 lipca 1933 roku w każdą niedzielę aż do wybuchu II wojny światowej. Bohaterami tej audycji byli ludzie lwowskiej ulicy, a główne role grali Szczepcio (Kazimierz Wajda)  i Tońko (Henryk Vogelfänger). Kiedy na falach radia pojawiało się to słuchowisko, pustoszały ulice, kina i kawiarnie, a przed radioodbiornikami zasiadało 6 milionów ludzi.


Wojna – czas na pożegnanie

„Halo, halo. Czy nas słyszycie? To nasz ostatni komunikat. Dziś wojska niemieckie wkroczyły do Warszawy. Braterskie pozdrowienia przesyłamy żołnierzom walczącym na Helu i wszystkim walczącym, gdziekolwiek się jeszcze znajdują. Jeszcze Polska nie zginęła! Niech żyje Polska!” Tak brzmiał ostatni komunikat, którym 30 września 1939 roku oficjalnie działające Polskie Radio pożegnało się ze swoimi sluchaczami. Po polsku tekst ten odczytał Józef Małgorzewski, po angielsku  – Jeremi Przybora, po francusku – Maria Spiczyńska.

Tak – Jeremi Przybora zanim został Starszym Panem B, był spikerem radiowym. I właśnie w radiu poznał Jerzego Wasowskiego – przyszłego Starszego Pana A i autora mnóstwa pięknych piosenek. Ich znajomość rozpoczęła się tuż przed wojną, która porozrzucała ich po kraju. Jednak los chciał, aby po wojnie ich drogi znów się przecięły.

Studio Polskiego Radia przy ulicy Myśliwieckiej, Warszawa 1948 Foto: PAP/Stanisław Dąbrowiecki

„(…) spotkanie z Jerzym (Wasowskim) w owej amplifikatorni było dla mnie najważniejszym osobistym wydarzeniem mojego Września, znacznie ważniejszym niż moja wrześniowa „misja” radiowa. Bo bez spikera Przybory Warszawa skapitulowałaby dokładnie w tym samym czasie, a Radio jej zamilkłoby tego samego dnia i godziny, co i z tegoż spikera udziałem. Ale ja bez Jerzego byłbym uboższy o całe to bogactwo, które moim piosenkom miała dać jego wspaniała muzyka.”

Jeremi Przybora, Przymknięte oko Opaczności


Jedyna taka Błyskawica

Podczas powstania warszawskiego działa radiostacja Armii Krajowej Błyskawica. Przekazywano za jej pośrednictwem informacje z walki o stolicę, relacje reporterskie z różnych dzielnic miasta, wiadomości z kraju i ze świata oraz wiersze i piosenki powstańcze. Ostatni program Błyskawica nadała 4 października 1944 roku, po ogłoszeniu kapitulacji powstania. Na zakończenie odegrano po raz ostatni „Warszawiankę”, a potem komendant rozgłośni zniszczył aparaturę. Już po wojnie w jednym z programów BBC zauważono, że Błyskawica to jedyny na świecie przypadek radiostacji, która nadawała z pola walki.


Rozgłośnie studenckie

Pierwsze radiostacje studenckie powstawały w Polsce już w latach pięćdziesiątych. Nie były to jeszcze stacje nadające za pomocą sygnałów naziemnych, ale coś w rodzaju radiowęzłów, których słuchaczami byli mieszkańcy akademików. Pierwszym takim radiowęzłem był białostocki Radiosupeł (1951), a rok później powstało Radio Akademik Politechniki Warszawskiej.


Wizyty u Matysiaków

Przed wojną absolutnym radiowym hitem była „Wesoła lwowska fala”, a w okresie powojennym prawdziwym fenomenem była powieść radiowa „Matysiakowie”, która po raz pierwszy pojawiła się w eterze 15 grudnia 1956 roku. Bez przesady można uznać, że audycji o rodzinie Matysiaków słuchała cała Polska. W grudniu 2016 roku, kiedy audycja obchodziła 60-lecie, na liczniku było 3120 odcinków, w których wystąpiły takie sławy jak Stanisława Perzanowska, Tadeusz Janczar, Wiesław Michnikowski, Jerzy Bończak, Emilia Krakowska czy Stanisława Celińska.

 

Trójka

Jednym z najważniejszych punktów w rozwoju Polskiego Radia było uruchomienie Programu III, które rozpoczęło nadawanie 1 marca 1958 roku. Początkowo nie był samodzielną anteną – pojawiały się w nim głównie retransmisje audycji I i II Programu, ale 1 kwietnia 1962 uzyskał już pełną samodzielność. W Trójce zastosowano nowoczesne rozwiązania, inne sposoby prowadzenia audycji i inną muzykę – właśnie wtedy w eterze zaczął pojawiać się jazz.


Narodziny festiwalu w Opolu

Naczelna Redakcja Programu III była także inicjatorem i współorganizatorem Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, który po raz pierwszy odbył się pod koniec czerwca 1963 roku. Właśnie ta scena decydowała, kto będzie na muzycznym topie i lansowała wielkie gwiazdy estrady. Laureatami pierwszego Festiwalu byli m.in. Ewa Demarczyk za „Karuzelę z madonnami”, Bohdan Łazuka za „Dzisiaj, jutro, zawsze” i Agnieszka Osiecka z Jarosławem Abramowem za „Piosenkę o okularnikach”.


Lista Przebojów

Jedną z najbardziej znanych audycji w późniejszej historii Polskiego Radia jest Lista Przebojów Programu III, która pojawiła się po raz pierwszy 24 kwietnia 1982 roku. Jej powstanie zainicjował ówczesny dyrektor Andrzej Turski, a od samego początku prowadzącym był Marek Niedźwiecki (z krótką przerwą, podczas której odszedł do Radia Złote Przeboje). Lista skutecznie przyłożyła się do sukcesu takich gwiazd polskiej sceny jak Maanam, Lady Pank, Lombard, Republika czy Turbo.


Prywatne stacje

Na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęły pojawiać się w Polsce prywatne stacje radiowe. Pierwszą z nich było Radio Małopolska Fun z Krakowa (Dzisiejsze RMF FM). Później pojawiło się Radio Alex w Zakopanem, Radio Kormoran w Węgorzewie, Radio Solidarność w Warszawie oraz Radio Zet (wtedy jako Radio Gazeta). Rok później zaczęła obowiązywać ustawa o łączności, która spowodowała prawdziwy wysyp komercyjnych rozgłośni.


Radio Bis

Pamiętacie Radio Bis? Ja pamiętam je bardzo dobrze, bo idealnie wpisała się w mój plan dnia w czasach liceum i początków studiów. Działało od 8 października 1994 roku i było programem skierowanym do dzieci, młodzieży i dorosłych. Do mnie najbardziej trafiała odsłona radia za kierownictwa Pawła Sity (rok 2005). Radio nadawało „dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej”, było dynamiczne i ambitne, serwowało muzykę alternatywną i miało w ramówce mnóstwo ciekawych audycji autorskich. Rok później szefem stacji został Jacek Sobala, który w moment rozwalił wszystkie sensowne rozwiązania, zlikwidował audycje autorskie, zmienił profil muzyczny na pop, zraził słuchaczy i doprowadził do zmiany stacji na Radio Euro.

Radio Bis
Radio Bis, fot. Wikipedia

Obawiam się, że koniec radia Bis to trochę symbol tego, w jakim kierunku zmierza radio w Polsce. Mam tu na myśli radio publiczne, bo jak wiadomo, stacje komercyjne rządzą się swoimi prawami. Na szczęście mam jeszcze powody, aby codziennie rano włączać Trójkę – mogę usłyszeć tam kilka głosów, które mądrze mówią i serwują dobrą muzykę.

***

Zaliczyliśmy właśnie sprint przez wieloletnią historię radiofonii, która jest naprawdę fascynująca i kryje mnóstwo interesujących wydarzeń. Jestem bardzo ciekawa, czy któreś z tych wątków jakoś szczególnie Was zainteresowały.

I na koniec pytanie – jak to u Was jest z radiem? Lubicie, słuchacie, czy stawiacie na internetowe serwisy z piosenkami? Koniecznie dajcie znać w komentarzach.

 


Bibliografia:

Z. Chomicz, 75 lat Polskiego Radia. Kalendarium 1925-2000, Warszawa 2000.

P. Kaczkowski, 42 Rozmowy, Warszawa 2004.

S. Jędrzejewski, Wstęp do dziejów polskiej radiofonii, [w:] B. Górak-Czerska, S. Jędrzejewski (red.), 70 lat Polskiego Radia, Warszawa 1995.

J. Przybora, Miłość do Magister Biodrowicz, Warszawa 1972.

S. Sokołowski, Media w Polsce. Pierwsza władza IV RP?, Warszawa 2007.

 

 

Zobacz również

  • Adam Bieliński

    bardzo ciekawy tekst, żywo napisany. Fotki przednie:)

  • Decoupage Martyny

    Cudny wpis Aniu. 😀

  • Kawał wiedzy! Dziękuję 🙂

    • To ja dziękuję za odwiedziny! 🙂

  • Magda

    Też mam kilka powód by od czasu do czasy włączać Trójkę.

    • Dobrze, że te powody jeszcze są…

  • Całkiem długi kawałek historii. Zresztą jakże interesującej. Bardzo dużo informacji. O sporej części nie miałam pojęcia. Dziękuję bardzo za ten artykuł. 🙂

    • A ja dziękuję za odwiedziny! 🙂

  • Aleksandra Załęska

    Radio ma niesamowitą siłę przekazu. Słuchamy go niby przy okazji i ma dla wielu duże znaczenie. Sama dlatego pracuję w radiu, żeby kreaowa wyobraźnię innych;)

    • Ale super! A w jakim radiu pracujesz?

  • Wspaniały wpis i świetnie udukumentowany!
    Z przyjemnością przeczytałam.
    Widac, że radio Cię pasjonuje.
    Pozdrawiam-)

    • Bardzo dziękuje i również pozdrawiam serdecznie!

  • Bardzo ciekawy przekrojowy artykuł. Sporo rzeczy było dla mnie zaskoczeniem.

    • Dzięki! Cieszę się, że udało mi się spowodować zaskoczenie 🙂

  • Divanaurlopie

    Uwielbiam sluchać radia, najlepiej w którym puszczają stare kawałki ale nie znoszę reklam.,,

    • Też tak mam. Dlatego codziennie w drodze do pracy ochoczo odpalam Radio Pogoda 😀

  • sylwia t

    Mam niezwykły sentyment do radia, gdyż przypomina mi to najlepsze czasy w liceum. Super wpis 🙂

  • Radio Pogoda! Leci na całym moim uniwersytecie, serio, powinniśmy być jego żywą reklamą z całym moim wydziałem. Od szatni po dziekanat, wszędzie Pogoda. Zapewniam, że od razu się inaczej zaczyna dzień, gdy wchodzisz na swój zabytkowy, śliczny wydział, słuchasz w szatni starych szlagierów i maszerujesz do bufetu zaraz w lepszym humorze. Bufet puszczał rok temu Trójkę, przez co miałam zawsze wiadomości poranne nad książką, ale niestety przeszedł na jakąś popową komercję :c
    Sama jeżeli słucham, to tylko wtedy, kiedy siedzę sama w mieszkaniu i potrzebuję ludzkiej obecności – i jeżeli słucham, to tylko Radia Afera, czyli radia Politechniki Poznańskiej, która puszcza rock, alternatywę i zapowiedzi z poznańskich wydarzeń kulturalnych. A czasami słucham go od drugiej strony, bo działają w akademiku, w którym często bywam, i przechodzę sobie koło ich salek w drodze na schody 😉 Wszystkim Poznaniakom polecam serdecznie. I nie mają takich okropnych reklam.
    Dla mnie w domu powinno zawsze lecieć jakieś radio lub jakaś muzyka w ogóle, bo nie znoszę ciszy i martwoty. Mam nadzieję, że kiedyś powstanie Radio Idealne specjalnie dla mnie 😀