Ach, co to był za ślub! Nasze niewielkie, wegetariańskie wesele. Z psem!

ślub po swojemu

W telegraficznym skrócie można to określić jako koszmar wielbicieli polskich tradycji: ślub cywilny, przyjęcie na jedyne 45 osób na dachu, koncert, obecność psa i wegetariańskie menu. Gdy dodam, że zabrakło kapeli z harmoszką, chleba i soli, piosenek disko polo, pierwszego tańca, „gorzkich wódek” i zabaw dla gości – wychodzi trochę party dla egoistów. Ale czy nie według własnych zasad powinna celebrować swoje najważniejsze święto młoda para? 

Czytaj dalej

Tamara Łempicka – kobieta w podróży. Przystanek Lublin

Tamara Łempicka w Lublinie

Możliwość zobaczenia na żywo prac Tamary Łempickiej – jednej z najbardziej uznanych na świecie polskich artystek to nie lada gratka. Tym bardziej, że mamy do czynienia z pierwszą w Polsce tak dużą prezentacją jej dzieł. Wystawa „Tamara Łempicka – kobieta w podróży”, którą można oglądać w Muzeum Narodowym w Lublinie zabiera nas w podróż do świata art déco. Czy warto w nią wyruszyć?

Czytaj dalej

Momenty były! Szalony czerwiec w fotograficznym skrócie

Czerwiec na zdjęciach

Czerwiec był jednym z najbardziej intensywnych i zarazem cudownych okresów w moim życiu. W dużej mierze upłynął pod znakiem przygotowań do ślubu (ach, co to był za ślub!), później był wyjazd nad morze, a w międzyczasie różne miejskie eksploracje oraz większe i mniejsze wydarzenia. Starałam się uwieczniać obrazki, emocje, smaki i wrażenia, a żeby nie umknęły w pamięci telefonu, powstał na blogu mini-pamiętnik, który mam nadzieję zapoczątkuje nowy cykl.

Czytaj dalej

Fi(t)szka kulturalna #11

Newsy ze świata kultury

Fi(t)szka już po raz jedenasty serwuje informacje kulturalne w pigułce. A wśród nich wydarzenia w czasie kwarantanny, parę fajnych miejscówek, muzyczny hit internetu, zapowiedzi ciekawych akcji oraz wyjątkowe hołdy dla artystów. Tym razem więcej informacji niż zwykle, ale ciężko się powstrzymać, bo dzieje się dużo dobrego. Sami sprawdźcie!

Czytaj dalej

Juliusz Machulski i Volta – tylko w którą stronę?

Plakat filmu „Volta” Juliusza Machulskiego przypomina o przebojach takich jak „Vabank”, „Seksmisja” „Kiler” i „Vinci”, koronuje reżysera na króla komedii oraz wieszczy, że najnowszy film wejdzie do historii kina. Autor produkcjami sprzed lat postawił sobie poprzeczkę bardzo wysoko. Odpowiedź na pytanie, czy tym razem do niej doskoczył, wcale nie jest taka oczywista.

Czytaj dalej