Mam tak samo jak ty… Swoje ulubione piosenki o Warszawie

Warszawskie piosenki

Warszawskie piosenki pokazują, jak bardzo stolica inspiruje. To z Warszawy odpłynął „Statek do Młocin”, za oknem zimowo zaczynał się Muńkowi dzień, po ulicach grasował Paramonow, a na Gnojnej odbywały się bale. Bardziej inspirująco chyba być nie może. A mnie Warszawa zainspirowała do muzycznych i literackich poszukiwań. Czyli do takich, jakie lubię najbardziej.

Czytaj dalej

Co w głośnikach piszczy?

Muzyka na lato

Muzyka na lato to coś, czemu zawsze poświęcam sporo uwagi. Ostatnio nie miałam czasu, żeby rozglądać się za nowościami, więc teraz czas nadrobić zaległości. Oto najlepsze płyty, które wpadły mi ostatnio w ręce i w głośniki. Ale lojalnie ostrzegam, że nie są to takie gorące nowości, które dopiero zostały wypalone, a raczej płyty, które ukazały się na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy. No to zaczynamy.

Czytaj dalej

„Nowa Warszawa” – Spotkajmy się o 23 w Warszawie, z Celińską, na kawie

Nowa Warszawa Celińska

Nowa Warszawa to projekt Bartosza Konopki znanego szerszej publiczności głównie z „Królika po berlińsku”. Owocem pracy reżysera i Stanisławy Celińskiej jest płyta z kultowymi piosenkami o Warszawie przedstawionymi w zupełnie inny, niebanalny sposób. To tylko jeden z dowodów na to, jak bardzo Warszawa inspiruje. O przedsięwzięciu opowiada dokument, który właśnie obejrzałam w TVP.

Czytaj dalej

Chonabibe biorą sprawy w swoje ręce

Chonabibe

Właśnie mija dokładnie miesiąc od premiery krążka „Migracje” zespołu Chonabibe. Kiedy chłopaki grali w lubelskiej Chatce Żaka koncert promujący wydawnictwo, ja zwiedzałam warszawskie Empiki w poszukiwaniu płyty. I sprawdziła się wyznawana przeze mnie zasada „do dwóch razy sztuka”.

Czytaj dalej

Wojciech Karolak udowadnia, że ludzie lubią jazz. Niemożliwe? A jednak.

Jazz Wojciech Karolak

Dziś w ramach cyklu „Cały ten jazz! MEEt!” w Klubie Kultury Saska Kępa wystąpił Wojciech Karolak. Byliśmy tam razem z P. i … całym tłumem żądnej jazzu publiczności.  Spodziewaliśmy się, że może być sporo osób, ale nie że aż tyle. Organizatorzy zapowiedzieli, że nie będzie to regularny koncert, a spotkanie połączone z drobnymi elementami muzycznymi. Podejrzewam, że sami byli w niezłym szoku kiedy zobaczyli te tłumy.

Czytaj dalej