Letni spacer „Ulicami” w towarzystwie Dubska

Dubska na swoją nową płytę kazali nam czekać sześć lat. Kiedy po odpaleniu krążka „Ulicami” usłyszałam rozbujane „Intro” z hipnotyzującą wokalizą Dymola, od razu wiedziałam, że to może być moja płyta wakacji. Od tamtej pory nie opuściła odtwarzacza ani na chwilę i już mogę powiedzieć, że to moja płyta nie tylko wakacji, ale co najmniej półrocza. Zresztą nie sądzę, aby mogła mi się znudzić nawet po tym czasie.

Czytaj dalej

Zanim się pojawiłeś – filmowe korepetycje z dorastania

zanim-sie-pojawiles

Zanim się pojawiłeś to film, na który poszliśmy z P. tylko dlatego, że właściwie nie było innego wyboru. To znaczy był, ale na tyle ograniczony, że ta akurat propozycja wydawała się tak zwanym mniejszym złem. W normalnych warunkach nie podejrzewałabym siebie o oglądanie melodramatu. Jeszcze bardziej bym siebie nie podejrzewała o to, że podczas takiego filmu nie będę spoglądała na zegarek. A jednak to możliwe. Są dwie opcje: albo się […]

Czytaj dalej

Miloopa: Verke zamiast „Sto lat” na urodziny

miloopa

„Verke” to czwarty krążek w dorobku wrocławskiej grupy Miloopa. Musieliśmy na niego czekać aż pięć lat, ale dla członków zespołu zdecydowanie nie był to czas stracony, bo wszyscy udzielali się równolegle w innych projektach. Dziś najważniejsze jest to, że z okazji swoich urodzin zafundowali fanom kolejną porcję muzyki, która sprawdzi się nie tylko w roli ścieżki dźwiękowej do świętowania.

Czytaj dalej

Jeszcze w zielone gramy, więc… róbmy swoje

Młynarski Róbmy swoje

Artyście można złożyć hołd na kilka sposobów – Wojciech Młynarski doświadczył wielu z nich. Wydaje się płyty, pisze książki i artykuły, organizuje benefisy, zaprasza do programów radiowych czy telewizyjnych. Można też przygotować spektakl „ku czci”, co dla Wojciecha Młynarskiego nie jest zresztą pierwszyzną. Właśnie w takim celu powstało widowisko „Róbmy swoje” w Teatrze Ateneum.

Czytaj dalej

(Nie)Pokój – mikroświat w skali makro

film pokój

Do polskich kin wchodzi właśnie film Pokój – najnowszy obraz Lenny’ego Abrahamsona (tego od „Franka”). To poruszająca historia o przezwyciężaniu paraliżującego strachu i o tym, że czasem nie ma powrotu do dobrze znanej, ciepłej i bezpiecznej przeszłości. Nawet wtedy, gdy jest się zupełnie pozbawionym jakiejkolwiek teraźniejszości.

Czytaj dalej