Jeszcze w zielone gramy, więc… róbmy swoje

Młynarski Róbmy swoje

Artyście można złożyć hołd na kilka sposobów – Wojciech Młynarski doświadczył wielu z nich. Wydaje się płyty, pisze książki i artykuły, organizuje benefisy, zaprasza do programów radiowych czy telewizyjnych. Można też przygotować spektakl „ku czci”, co dla Wojciecha Młynarskiego nie jest zresztą pierwszyzną. Właśnie w takim celu powstało widowisko „Róbmy swoje” w Teatrze Ateneum.

Czytaj dalej

(Nie)Pokój – mikroświat w skali makro

film pokój

Do polskich kin wchodzi właśnie film Pokój – najnowszy obraz Lenny’ego Abrahamsona (tego od „Franka”). To poruszająca historia o przezwyciężaniu paraliżującego strachu i o tym, że czasem nie ma powrotu do dobrze znanej, ciepłej i bezpiecznej przeszłości. Nawet wtedy, gdy jest się zupełnie pozbawionym jakiejkolwiek teraźniejszości.

Czytaj dalej

7 widoków na Grzegorza Turnaua

Grzegorz Turnau

Grzegorz Turnau to według mnie postać absolutnie wyjątkowa, a jego projekt „7 widoków w drodze do Krakowa” to prawdziwy muzyczny majtersztyk. Jeśli pisanie o płycie, która została wydana półtora roku temu jest w jakikolwiek sposób ekstrawaganckie, to czuję się w pełni usprawiedliwiona i z wielką przyjemnością na taką ekstrawagancję sobie pozwolę. Niedawno byliśmy z P. na koncercie, który okazał się idealnym pretekstem, żeby do takiej płyty wrócić, a właściwie poznać […]

Czytaj dalej

Jolanta Fajkowska i dwudziestu jazzowych Rozbójników. Z profilu i en face

Polski Jazz

Polski jazz to temat rzeka. Można o nim pisać podręczniki, prace doktorskie (kilku rozmówców Jolanty Fajkowskiej właśnie takie stworzyło), dyskutować i porównywać. Można się go także uczyć w szkołach i na uczelniach muzycznych. Ale najlepiej jazzu i o jazzie słuchać. Nie wiem jak Wy, ale ja Jolantę Fajkowską znam głównie jako panią z telewizji. Po tym, jak kierownictwo TVP pozbyło się zapowiadających programy prezenterek (do dziś zadaję sobie pytanie: dlaczego?) […]

Czytaj dalej

Przychodzi Mordor do teatru

Przyjdzie Mordor i nas zje - Teatr Osterwy

Kiedy jakiś czas temu pisałam o książce „Przyjdzie Mordor i nas zje” Ziemowita Szczerka, nie sądziłam, że tak szybko przyjdzie mi zobaczyć jej adaptację na deskach teatru. Chyba w ogóle nie byłam w stanie wyobrazić sobie jakąkolwiek sceniczną wersję tej książki. Dlatego z tym większą ciekawością wybrałam się na spektakl „Przyjdzie Mordor i nas zje” w lubelskim teatrze im. Juliusza Osterwy.

Czytaj dalej