RetroSeans #5: Pieczone gołąbki

Mam na swojej liście kilka filmów, których obejrzenie notorycznie utrudniał mi los. Sposoby tego utrudniania bywają bardzo różne, a film Tadeusza Chmielewskiego „Pieczone gołąbki” jest w tej materii rekordzistą. Próbowałam go obejrzeć dokładnie pięć razy, aż w końcu się udało. I jestem z tego powodu bardzo zadowolona. Zaraz opowiem Wam dlaczego.

Czytaj dalej