W telegraficznym skrócie można to określić jako koszmar wielbicieli polskich tradycji: ślub cywilny, przyjęcie na jedyne 45 osób na dachu, koncert, obecność psa i wegetariańskie menu. Gdy dodam, że zabrakło kapeli z harmoszką, chleba i soli, piosenek disko polo, pierwszego tańca, „gorzkich wódek” i zabaw dla gości – wychodzi trochę party dla egoistów. Ale czy nie według własnych zasad powinna celebrować swoje najważniejsze święto młoda para?
Czytelnia: Iris Apfel, trochę kultury i bolesne weselne przypadłości
Gwiazdą najnowszej Czytelni jest jest Iris Apfel – kolorowy ptak świata mody. Oprócz niej zapraszam do lektury rozmowy z Tadeuszem Rolke oraz dwóch świetnych tekstów autorstwa bardzo lubianych przeze mnie blogerek. A na deser artykuł o bezkrwawych kulinarnych łowach. Zostawiam Was w doborowym towarzystwie, a sama zabieram się za książkę o jazzie, której recenzja na blogu już niedługo. Czytajcie, a znajdziecie.
Z czym na wesele? Prezenty ślubne made in Poland
Sezon ślubny w pełni, więc wielu z nas staje teraz przed pytaniem nie tylko w co się ubrać, ale też jakie prezenty ślubne ucieszą Parę Młodą. Tydzień temu stanęliśmy z P. przed podwójnym dylematem, bo dwójka moich przyjaciół wybrała sobie akurat tę samą datę do zawarcia małżeństwa (i to oddzielnie!). Na szczęście udało nam się sprostać wyzwaniu i misja zakończona została powodzeniem.