Włochy to jeden z naszych ulubionych kierunków na krótkie i dłuższe wyjazdy. Zwiedziliśmy m.in. Rzym, spędziliśmy super czas na wiosennej Sycylii, odwiedziliśmy Bolonię za sprawą odbywającego się w Imoli wyścigu Formuły 1 (na szczęście dałam się na to namówić). Tym razem na kilkudniowy city break w lutym wybraliśmy północ Włoch, czyli Bergamo, Mediolan i miasteczka nad jeziorem Como. Oto kilka podpowiedzi, co zobaczyć w Mediolanie i nad Como.
Katania, Syrakuzy i Taormina, czyli Sycylia pod czujnym okiem Etny
Gdy zastanawialiśmy się wraz z P. nad kierunkiem wyjazdu na krótki urlop, hasło „Sycylia” od razu skojarzyło nam się z wszystkim, co lubimy najbardziej – z pięknymi krajobrazami, bujną roślinnością, pysznym jedzeniem, przyjemnym klimatem i życzliwym ludźmi. Okazuje się, że w żadnym z tych skojarzeń nie rozminęliśmy się z prawdą. Sycylia to strzał w dziesiątkę i świetny pomysł na kilkudniową podróż.
Ostatnie prosecco hrabiego Ancillotto nie musi być słodkie
Małe miasteczko położone blisko Wenecji, piękna posiadłość, winnice zdobiące zbocza pagórków, klimatyczne kawiarnie i wąskie, kręte uliczki – a to wszystko skąpane w pięknym słońcu. Czego trzeba jeszcze, aby rozsiąść się wygodnie w kinowym fotelu? Kryminalnej afery, która zatrzęsie spokojnym życiem oraz śledztwa, które będzie trzymało w napięciu aż do ostatniej sceny.