Lato zaczęło się już oficjalnie, więc warto szczegółowo zaplanować wakacyjne wyjazdy. Ciekawą opcją są z pewnością różnego rodzaju festiwale. Niedawno opublikowałam tu przewodnik po festiwalach muzycznych, a teraz czas na całą resztę kultury. Zebrałam dla Was dwanaście fajnych, wakacyjnych imprez poświęconych sztuce, architekturze, literaturze, teatrowi i filmowi.
Czytelnia: notatki o Szaflarskiej, kolory w filmach, podcasty, lekcja kultury i dobrego wyglądu
Nie wiem, jak to się dzieje, że wiosenne miesiące pędzą tak szybko, a zimowe dłużą się w nieskończoność. Mam wrażenie, że dopiero pisałam propozycje czytelnicze do kwietniowej Czytelni, a już kończy się maj. Czas więc na kolejną porcję ciekawych artykułów, które znalazłam w ostatnim miesiącu w internecie. Chodźcie!
Róg obfitości czy puszka Pandory? Czyli jak to było z kulturą w II RP
Kultura lat międzywojennych to zagadnienie, które w czasach PRL-u praktycznie nie istniało. Anna Małgorzata Pycka w swojej książce „Róg obfitości czy puszka Pandory?” postanowiła przybliżyć zjawiska związane z życiem codziennym w II RP. Był to czas specyficzny – trzeba było oddechu od wojennych przeżyć. A służyły temu moda, kino, teatr, prasa i literatura, które karmiły pragnących normalności obywateli.
Lublin da się lubić. 7 kulturalnych miejsc w Mieście Inspiracji
Bohdan Łazuka i Piotr Szczepanik wyśpiewali kiedyś piosenkę „Ja z Lublina, ty z Lublina”. Mowa jest w niej o przecinających się w różny sposób artystycznych drogach, a i tak okazuje się, że „Kto z Lublina – równy gość”. Lublin to „równe” miasto, w którym nie brakuje ciekawych miejsc, a kultura ma się całkiem nieźle. Ostatnio z przyjaciółką odwiedziłam kilka z nich. I trochę o nich tu poopowiadam.
Anatomia Przekroju: pismo, które ma ręce i nogi
„Przekrój” w nowej odsłonie trafił na rynek miesiąc temu i z wejścia narobił na tymże rynku sporego zamieszania. Do grona szczęśliwców należeli ci, którym udało się go zdobyć jeszcze przed Świętami, inni szukali na portalach społecznościowych informacji, gdzie jeszcze można go kupić albo czekali na dodruk. Ja znalazłam się w tej pierwszej grupie, więc miałam sporo czasu na dokładne zapoznanie się z zawartością pisma.