Nie wiem, jak to się dzieje, że wiosenne miesiące pędzą tak szybko, a zimowe dłużą się w nieskończoność. Mam wrażenie, że dopiero pisałam propozycje czytelnicze do kwietniowej Czytelni, a już kończy się maj. Czas więc na kolejną porcję ciekawych artykułów, które znalazłam w ostatnim miesiącu w internecie. Chodźcie!
Czytelnia: Salto w popkulturze, blogowanie, wycieczka do raju i potęga porcelany
W kwietniu wśród moich czytelnianych odkryć prym wiodły blogi. Kwietniowa Czytelnia składa się aż w 4/5 z artykułów, które znalazłam na moich ulubionych stronach prowadzonych przez blogerów. Nie zabraknie ciekawych obserwacji, rozmyślań, wspomnień i pięknych wrażeń. Jest też jeden wątek patriotyczny – a konkretnie opowieść o tym, jak polska porcelana podbija świat. Ja z kolei przybijam piątkę i zapraszam do lektury.
Moda w Rosji: szpilki zamiast walonek. Rozmowa z Natalią z bloga Moinob – cz. II
Rosyjska moda niejedno ma imię. O stereotypach i rzeczywistości moskiewskiej ulicy opowiedziała mi sporo Natalia – autorka bloga Moinob. Niedawno wyjechała do Moskwy i chłonie historię tamtejszej mody oraz obserwuje styl mieszkanek miasta. Tym razem zajrzymy z nią do rosyjskich sklepów, galerii handlowych oraz na wybiegi. Zapraszam na drugą część niezwykle inspirującej rozmowy.
Moda w Rosji: szpilki zamiast walonek. Rozmowa z Natalią z bloga Moinob – cz. I
Ciekawe, z czym kojarzy Wam się moda w Rosji. A może zastanawialiście się kiedyś, jak nosi się moskiewska ulica? Cokolwiek odpowiedzieliście na to pytanie, mam dla Was dobrą wiadomość. Za chwilę dowiecie się tego ze sprawdzonego, wiarygodnego źródła. Natalia – autorka bloga Moinob zgodziła się poopowiadać o stylu naszych wschodnich sąsiadów. Zapraszam zatem na modową wycieczkę do Moskwy.
Róg obfitości czy puszka Pandory? Czyli jak to było z kulturą w II RP
Kultura lat międzywojennych to zagadnienie, które w czasach PRL-u praktycznie nie istniało. Anna Małgorzata Pycka w swojej książce „Róg obfitości czy puszka Pandory?” postanowiła przybliżyć zjawiska związane z życiem codziennym w II RP. Był to czas specyficzny – trzeba było oddechu od wojennych przeżyć. A służyły temu moda, kino, teatr, prasa i literatura, które karmiły pragnących normalności obywateli.