Zanim się pojawiłeś – filmowe korepetycje z dorastania

zanim-sie-pojawiles

Zanim się pojawiłeś to film, na który poszliśmy z P. tylko dlatego, że właściwie nie było innego wyboru. To znaczy był, ale na tyle ograniczony, że ta akurat propozycja wydawała się tak zwanym mniejszym złem. W normalnych warunkach nie podejrzewałabym siebie o oglądanie melodramatu. Jeszcze bardziej bym siebie nie podejrzewała o to, że podczas takiego filmu nie będę spoglądała na zegarek. A jednak to możliwe. Są dwie opcje: albo się […]

Czytaj dalej

Niepokorny Konstanty, czyli piątka z Gałczyńskiego

Konstanty Ildefons Gałczyński

Konstanty Ildefons Gałczyński, czyli jeden z najlepszych polskich poetów 23 stycznia obchodzi swoje urodziny. W jego przypadku celebracja 111. rocznicy nie wydaje się czymś wybitnie ekstrawaganckim. O tym, że wielkim poetą był, wiemy doskonale ze szkoły. Ale kilka fajnych wątków, a właściwie anegdot z jego życiorysu zaskoczyło mnie ostatnio za sprawą pewnej książki. „Niebezpieczny poeta” Anny Arno pojawił się na rynku wydawniczym przeszło dwa lata temu. Składam tu niniejszym samokrytykę, […]

Czytaj dalej

Przychodzi Mordor do teatru

Przyjdzie Mordor i nas zje - Teatr Osterwy

Kiedy jakiś czas temu pisałam o książce „Przyjdzie Mordor i nas zje” Ziemowita Szczerka, nie sądziłam, że tak szybko przyjdzie mi zobaczyć jej adaptację na deskach teatru. Chyba w ogóle nie byłam w stanie wyobrazić sobie jakąkolwiek sceniczną wersję tej książki. Dlatego z tym większą ciekawością wybrałam się na spektakl „Przyjdzie Mordor i nas zje” w lubelskim teatrze im. Juliusza Osterwy.

Czytaj dalej

Mannomannia w wersji Foto

Fotografomannia to kolejna książka w dorobku uwielbianego przez wszystkich Wojciecha Manna. Na ekranie pojawia się ostatnio coraz rzadziej (a szkoda), w Trójce na szczęście cały czas trwa na posterunku i od pięciu lat aktywnie działa na gruncie literackim. Najpierw był „RockMann”, potem „Podróże małe i duże” wespół w zespół z Krzysztofem Materną, po drodze „Kroniki wariata z kraju i ze świata”, a w końcu „FotografoMannia”. I o tej ostatniej będzie […]

Czytaj dalej

Przyjdzie Mordor i nas zje, czyli leczenie kompleksów na zielonej Ukrainie

Przyjdzie Mordor Ziemowit Szczerek

Kilka miesięcy temu dostałam od kolegi książkę „Przyjdzie Mordor i nas zje”, w której Ziemowit Szczerek odtajnia nieznaną historię Słowian. Przeczytałam ją szybko, ale ilekroć zamierzałam tutaj o niej napisać, działo się na Ukrainie coś, co udaremniało moje blogowe plany. No bo jak pisać o wycieczce na Ukrainę w poszukiwaniu „hardkoru”, kiedy prawdziwy hardkor rozgrywa się na naszych oczach? Doszłam do wniosku, że idealny moment chyba prędko nie nadejdzie.

Czytaj dalej