„Pokot”: iść albo nie iść – oto jest pytanie

Plakat do filmu Pokot

Nigdy nie szłam do kina z takim lękiem, jak w przypadku filmu „Pokot” Agnieszki Holland. Podczas pierwszych scen już żałowałam, że zasiadłam w sali kinowej i zastanawiałam się, czy wielkim obciachem będzie wyjście w trakcie seansu. Okazało się, że jak zwykle sprawę wyolbrzymiłam, bo jak na mnie przeżyłam „Pokot” spokojnie. Ale miałam swoje powody do obaw.

Czytaj dalej

Przebojowe dziewczyny, które potrafią narobić hałasu

Przebojowe dziewczyny - playlista

Chłopiec z gitarą jak wiadomo, od dawna należy do klasyki – rockandrolla i nie tylko. Ale dziś wprowadzamy parytet i spojrzymy na przebojowe dziewczyny, które rządzą muzyką różnych dekad. A spoglądać (i przysłuchiwać się) będziemy w doborowym towarzystwie. Moim gościem jest Małgorzata, która stworzyła dla Was dziewczyńską playlistę.

Czytaj dalej

Czytelnia: echa „Pokotu”, discopolonizacja, lekcje rysunku i zoom na socjologię

Artykuły o społeczeństwie

Przyznam, że nie mogłam się doczekać, kiedy będę mogła Wam pokazać artykuły, które znalazłam w sieci w lutym. Chociaż to akurat nie było planowane, ich wspólnym mianownikiem są zagadnienia społeczne – i to takie, które są mi bardzo bliskie. Wywiad z Agnieszką Holland przybliża temat jej najnowszego filmu „Pokot”, Bartosz Chaciński opowiada o disco polo, rysownicy zdradzają swoje inspiracje, a pewna Socjopatka wykłada socjologię. Obiecuję, że będzie ciekawie.

Czytaj dalej

Najdroższy – dobry spektakl zawsze w cenie

Wiecie, co trzeba zrobić, kiedy jest się bezrobotnym facetem w średnim wieku, na którego kolega ze studiów patrzy z politowaniem, a żona zostawia dla kochanka? Grany przez Andrzeja Zielińskiego Pignon wie. Po obejrzeniu spektaklu „Najdroższy” w Teatrze Współczesnym wiem i ja.

Czytaj dalej

Lublin da się lubić. 7 kulturalnych miejsc w Mieście Inspiracji

Stare Miasto Lublin

Bohdan Łazuka i Piotr Szczepanik wyśpiewali kiedyś piosenkę „Ja z Lublina, ty z Lublina”. Mowa jest w niej o przecinających się w różny sposób artystycznych drogach, a i tak okazuje się, że „Kto z Lublina – równy gość”. Lublin to „równe” miasto, w którym nie brakuje ciekawych miejsc, a kultura ma się całkiem nieźle. Ostatnio z przyjaciółką odwiedziłam kilka z nich. I trochę o nich tu poopowiadam.

Czytaj dalej