Trójka. I to by było na tyle

Trójka

Wszyscy wiedzieliśmy od dawna, że źle się dzieje w radiowej Trójce. „Dobra” zmiana od kilku lat konsekwentnie pozbywała się z eteru dobrych dziennikarzy i autorów audycji. Pewnie w jakiś sposób czuliśmy, że gdzieś musi być kres tego szaleństwa. Ale nikt raczej nie spodziewał się (ja na pewno), że będzie to właśnie tak wyglądało. Dziś już wiemy, że znana nam i kochana przez nas Trójka przeszła do historii.

Piosenka Kazika „Twój ból jest lepszy niż mój” stała się właśnie symbolem rewolucji. Pamiętam, jak w sobotę, 16 maja ze zdumieniem przeczytałam newsa o usunięciu jej z Listy Przebojów Programu Trzeciego. Takie rzeczy są po prostu nie do pomyślenia. I jeszcze z większym zdumieniem czytałam  oświadczenie redaktora naczelnego Trójki Tomasza Kowalczewskiego, który oskarżał Marka Niedźwieckiego i resztę ekipy Listy o manipulowanie notowaniem. To tak, jakby nie miał bladego pojęcia o kim mówi, o czym mówi i kompletnie nie liczył się z faktem, że oskarżana przez niego osoba jest prawdziwym autorytetem, symbolem i TWÓRCĄ rzeczonej Listy. Trzeba być sporym ignorantem, aby myśleć, że w takich okolicznościach wystarczy „słowo dyrektora”. I lawina ruszyła.

Kolejne tak mocno kojarzone z Trójką nazwiska, które ogłaszały swoje odejście ze stacji tylko udowadniały, że tego radia nie da się już uratować. Nie usłyszymy już Marka Niedźwieckiego, Hirka Wrony, Marcina Kydryńskiego, Piotra Kaczkowskiego (po 57 latach!), Piotra Metza, Piotra Stelmacha, Agnieszki Szydłowskiej, Agnieszki Obszańskiej, Tomasza Rożka ani satyryków z porannego cyklu „Urywki z kalendarza”. Nic więcej w zasadzie nie trzeba dodawać. Hasło z neonu przy Myśliwieckiej 3/5/7 „Usłyszysz więcej” właśnie stało się swoim największym zaprzeczeniem.

Redaktor naczelny podczas konferencji prasowej zaprasza do współpracy „młodych, zdolnych i chcących, a nawet tylko chcących” (LOL), prezeska zarządu Polskiego Radia Agnieszka Kamińska zapowiada (ekhm) śledztwo, a Krzysztof Czabański jak zwykle czuje się świetnie, zaprzecza manipulacjom i powołuje się na polityczną „narrację”. To wszystko brzmi jak jakiś ponury żart. I w gratisie mamy fejm na świecie, bo wspomniały już o naszych mediach największe i najbardziej prestiżowe redakcje (o, może ktoś od nich się skusi na etat w Trójce – szanse w tym momencie na jego zdobycie są spore).

Nie słucham Trójki od odejścia Anny Gacek i Wojciecha Manna. Ale zawsze bardzo ceniłam publiczne radio. Na studiach przez pięć lat uczono nas, czym różnią się nadawcy publiczni – misyjni od komercyjnych, czym są zegary ramówkowe, na czym polega tworzenie audycji autorskich i opowiadano o tym, że nie słupki są najważniejsze (chociaż akurat w przypadku Trójki one zawsze były wysokie – przynajmniej do pewnego momentu). W napisanym rok temu artykule starałam się pokazać, jak bardzo ważnym dla polskiej kultury medium było Polskie Radio. No właśnie – było.Piotr Kaczkowski

W czerwcu wraz z moją przyjaciółką będziemy obchodziły 10. rocznicę obrony prac magisterskich poświęconych Polskiemu Radiu. Ależ mamy na półkach historyczne dokumenty! Sylwia napisała świetną pracę o kulturotwórczej roli Trójki. Miała co analizować, bo ciekawych programów angażujących dużą publiczność było całe zatrzęsienie. Ja pisałam o muzyce w stacjach Polskiego Radia – o tym, że w radiu publicznym oferta muzyczna jest zupełnie inna niż w komercyjnych rozgłośniach, że są fajne studia koncertowe i przede wszystkim o tym, że w ramówce są kultowe (sic!) audycje prowadzone przez wyjątkowych prowadzących. Obie miałyśmy farta, bo mogłyśmy napisać takie prace. Te, które powstaną za jakiś czas pewnie będą mówiły m.in. o cenzurze i wielkim exodusie radiowych osobowości. Tylko pytanie – jeśli tak dalej pójdzie, to czy ktoś w tym kraju (szczególnie na uczelniach publicznych) będzie w stanie je skutecznie obronić… ?

Politycy zrobili sobie z mediów folwark i zatrudniają tam ludzi, którzy sprawiają wrażenie, jakby zupełnie nie wiedzieli, z czym mają do czynienia. Ale są to z pewnością ludzie wielkich talentów. Bo spaprać coś tak wyjątkowego i wartościowego jak radiowa Trójka, to trzeba umieć.

Jak mawiał klasyk Jan Tadeusz Stanisławski: I to by było na tyle.

***

Jakie macie odczucia związane z obecną sytuacją? Trójka była wśród wybieranych przez Was stacji? A może, podobnie jak ja, bardzo czekacie na Radio Nowy Świat?

Zobacz również

  • Paweł Sobolewski

    Dziękuję za tekst.
    Nie jestem dziennikarzem. Jestem po prostu słuchaczem, który zaczął słuchać Trójki zanim wiedział, że to, czego słucha to program trzeci. Zaczęło się od Powtórki Z Rozrywki albo od 60tki. Wtedy słuchało się po prostu radia. Potem przyszła świadomość. I coś nowego: w ówczesnej szarości pojawił się Marek Niedźwiecki i jego lista. Byłem wtedy w liceum. Dalszego ciągu nie muszę pisać. Trójka kształtowała mój gust nie tylko muzyczny, były książki, była zdrowa publicystyka, był humor. I tak z przerwami przez prawie 30 lat. Do teraz.
    Mam swoją teorię obecnej sytuacji: Trójka była nierozumiana przez obecną władzę, która nienawidzi inteligencji swobodnie myślącej. Bo taka inteligencja może przecież zauważyć i wyśmiać różne poczynania tej władzy a co gorsza przetłumaczyć to na język zrozumiały dla potencjalnego wyborcy. Wobec tego należało użyć wszystkich sposobów, żeby takie radio znikło z eteru. Mimo, że w ramówce były audycje polityczne to rządzący zdawali sobie doskonale sprawę, że nikt tego nie słucha. Bo słuchacz Trójki nie jest głupi. Więc należało radio zniszczyć. Poza tym pamiętajmy, że w Trójce bywał prezydent Komorowski. I zespół go lubił. Za to należy się kara.

    • A ja bardzo dziękuję za ten komentarz. Właśnie – sporo jest nas takich „potrójkowych” sierot… I smutna prawda jest taka, że jeśli mamy swoje przyzwyczajenia do mediów tradycyjnych – takich jak radio, ciężko nam będzie się przestawić na stacje internetowe. Oraz że jeszcze trudniej będzie znaleźć odpowiedniki takich perełek jak Lista, Powtórka z Rozrywki czy Radiowy Dom Kultury. Nie jest wykluczone, że autorzy tych audycji ulokują się w stacjach prywatnych albo w Radiu Nowy Świat, ale z pewnością nie będzie to to samo. Skoro my źle się czujemy jako słuchacze, jak muszą czuć się oni – twórcy, którzy całe zawodowe życie ulokowali przy Myśliwieckiej… 🙁

      • Paweł Sobolewski

        Mam nadzieję, że Nowy Świat będzie słyszalny nie tylko w domu ale też w samochodzie.
        Radio robią ludzie. Ci, którzy odeszli z Trójki i będą tworzyć Nowy Świat są sprawdzeni. I mają to, czego bardzo brakuje w obecnej chwili: zaufanie. I autorytet. Bo, że autorytetów brakuje wiemy wszyscy. Demagogów jest nadmiar.
        Mann, Niedźwiedź, Kaczkowski byli i są głosami. Ale nigdy nie podpadli demagogią. Ich szczerość nie ulegała nigdy wątpliwości. Do tego dochodził język, kultura. To zresztą dotyczy całej obsady Trójki.
        Czyli: czekamy na lepsze jutro
        🙂

  • naszebabelkowo.blogspot.com

    Niestety wszędzie tam, gdzie rozpanoszy się „dobra zmiana” – kończy się wolność słowa i samodzielne myślenie 🙁

    • To jest straszne. I to, że potrafią w tak krótkim czasie spaprać to, co powstawało całymi latami i było kultowe. Nie chcę nawet myśleć, jak czują się teraz dziennikarze, którzy poświęcili tej pracy całe życie 🙁

  • Nie wiem, o co chodzi, bo nie słucham radia, ale przecież wiadomo, że każda władza rządzi po swojemu, czy ta co była, czy ta co jest, czy ta co będzie. Tak właśnie wygląda polityka… I każda władza jest taka sama…. 🙂

    • Właśnie dlatego nie powinna się pchać do mediów…

  • Irma Glowinska

    Czasami aż boję się obudzić, bo każdy dzień obnaża coraz, to gorsze prawdy otaczającej nasz rzeczywistości. Autorytety upadają i rozbijają się w niemym krzyku, bo jak widać nikt ich głosu nie słucha. Co będzie dalej?

  • Aleksandra Perchlak

    patrząc na wszystko co się dziś dzieje,jestem załamana… mam nadzieję że kiedyś się to unormuje i „dobro” zwycięży.